|
MetalSide.pl Forum serwisu MetalSide.pl
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gil-galad
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 2531
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 27 Lut 2012, 15:45 Temat postu: |
|
|
Raul napisał: |
Gil-galad napisał: |
Blade Runner (na świeżo po lekturze Dicka, film rok starszy ode mnie, a wizualnie nadal daje radę, tym większa szkoda, że scenariusz taki słaby...) |
no wlasnie, ciekawy jestem ksiazki bardzo, Blade Runnera atakuje jak tylko skoncze Valisa |
Film z doskonałą książką ma naprawdę niewiele wspólnego. Kilka postaci, kilka podobnych wątków i trochę przypadkowych motywów, które, pozbawione kontekstu, nie mają większego sensu (w wstępie do nowego wydania "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" można przeczytać, że autor ostatniej, 7. wersji scenariusza nie znał ani książki, ani 1. wersji scenariusza - to wiele wyjaśnia).
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Raul
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 2767
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: wawa
|
Wysłany: 27 Lut 2012, 16:59 Temat postu: |
|
|
Gil-galad napisał: |
Raul napisał: |
Gil-galad napisał: |
Blade Runner (na świeżo po lekturze Dicka, film rok starszy ode mnie, a wizualnie nadal daje radę, tym większa szkoda, że scenariusz taki słaby...) |
no wlasnie, ciekawy jestem ksiazki bardzo, Blade Runnera atakuje jak tylko skoncze Valisa |
Film z doskonałą książką ma naprawdę niewiele wspólnego. Kilka postaci, kilka podobnych wątków i trochę przypadkowych motywów, które, pozbawione kontekstu, nie mają większego sensu (w wstępie do nowego wydania "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" można przeczytać, że autor ostatniej, 7. wersji scenariusza nie znał ani książki, ani 1. wersji scenariusza - to wiele wyjaśnia). |
ok, nie wiedzialem to tylko potwierdza moje przekonanie, ze lepiej przed poznaniem ksiazki obejrzec film, nakrecony na jej podstawie
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wasyl
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 1421
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 27 Lut 2012, 18:55 Temat postu: |
|
|
Raul napisał: |
ok, nie wiedzialem to tylko potwierdza moje przekonanie, ze lepiej przed poznaniem ksiazki obejrzec film, nakrecony na jej podstawie |
ja uważam odwrotnie
|
|
Powrót do góry |
|
|
Raul
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 2767
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: wawa
|
Wysłany: 27 Lut 2012, 22:31 Temat postu: |
|
|
Wasyl napisał: |
ja uważam odwrotnie |
i nie wkurza Cie to, ze za kazdym razem film jest gorszy od ksiazki? ze jest ubozszy w fabule? ze postaci wygladaja inaczej niz powinny? itd?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wasyl
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 1421
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28 Lut 2012, 00:02 Temat postu: |
|
|
Raul napisał: |
i nie wkurza Cie to, ze za kazdym razem film jest gorszy od ksiazki? ze jest ubozszy w fabule? ze postaci wygladaja inaczej niz powinny? itd? |
bardziej wkurza mnie kiedy wiem co będzie w książce i jak sie skończy, nie chce mi się czytać, ewentualnie muszę długo odczekać. Wole ocenić film po przeczytaniu książki niż odwrotnie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gil-galad
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 2531
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 28 Lut 2012, 10:12 Temat postu: |
|
|
Raul napisał: |
i nie wkurza Cie to, ze za kazdym razem film jest gorszy od ksiazki? ze jest ubozszy w fabule? ze postaci wygladaja inaczej niz powinny? itd? |
Dobrze zrobiona ekranizacja potrafi się obronić mimo uproszczeń vide "Fear and Loathing in Las Vegas", "Fight Club" czy "No Country for Old Men". Dlatego, podobnie jak Wasyl, wolę oglądać film wyłapując niedoróbki w scenariuszu niż czytać książkę, której fabułę znam z filmu.
|
|
Powrót do góry |
|
|
gumbyy
Redakcja
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 13781
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28 Lut 2012, 10:26 Temat postu: |
|
|
Gil-galad napisał: |
wolę oglądać film wyłapując niedoróbki w scenariuszu niż czytać książkę, której fabułę znam z filmu. |
Zdecydowanie.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Raul
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 2767
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: wawa
|
Wysłany: 28 Lut 2012, 11:27 Temat postu: |
|
|
troche nie kumam roznicy: fabule ksiazki znam z filmu = be, fabule filmu znam z ksiazki = cacy.
powiem wiecej, wole czytac ksiazke po filmie, bo jest w niej duzo wiecej rzeczy ktore sie w filmie nie zmiescily. ale co kto lubi
przyklady filmow od Gila sa faktycznie dobre (chociaz czytalem tylko Fight Club), ale przykladow odwrotnych mysle ze spokojnie znajde ze 3 razy wiecej
|
|
Powrót do góry |
|
|
gumbyy
Redakcja
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 13781
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28 Lut 2012, 11:39 Temat postu: |
|
|
Raul napisał: |
troche nie kumam roznicy: fabule ksiazki znam z filmu = be, fabule filmu znam z ksiazki = cacy.
powiem wiecej, wole czytac ksiazke po filmie, bo jest w niej duzo wiecej rzeczy ktore sie w filmie nie zmiescily. ale co kto lubi |
Hmm... ja na przykład nie chciałbym najpierw zobaczyć w kinie "Władcy Pierścieni"
Czytając książkę bardziej się wczuwam w klimat, czy fabułę. Oglądając film i czytając później książkę siłą rzeczy nie jestem w stanie "wyobrazić" sobie całego "świata" z książki.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gil-galad
Dołączył: 27 Lut 2006
Posty: 2531
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 28 Lut 2012, 12:31 Temat postu: |
|
|
Raul napisał: |
troche nie kumam roznicy: fabule ksiazki znam z filmu = be, fabule filmu znam z ksiazki = cacy.
powiem wiecej, wole czytac ksiazke po filmie, bo jest w niej duzo wiecej rzeczy ktore sie w filmie nie zmiescily. ale co kto lubi |
Po pierwsze, film narzuca Ci konkretną wizję, od której później ciężko się uwolnić, a przez co wyobraźnia przestaje pracować tak jak powinna i zamiast własnych obrazów podsuwa Ci przetworzone kadry z filmu. Po drugie, w przypadku względnie wiernych adaptacji, oglądając film po przeczytaniu książki wiesz czego się spodziewać przez kolejne 2 godziny. Czytając książkę po obejrzeniu film wiesz czego się spodziewać przez kolejnych kilkanaście godzin.
Raul napisał: |
przyklady filmow od Gila sa faktycznie dobre (chociaz czytalem tylko Fight Club), ale przykladow odwrotnych mysle ze spokojnie znajde ze 3 razy wiecej |
Tylko 3?
Ostatnio zmieniony przez Gil-galad dnia 28 Lut 2012, 12:32, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wasyl
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 1421
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 28 Lut 2012, 13:08 Temat postu: |
|
|
Gil-galad napisał: |
oglądając film po przeczytaniu książki wiesz czego się spodziewać przez kolejne 2 godziny. Czytając książkę po obejrzeniu film wiesz czego się spodziewać przez kolejnych kilkanaście godzin. |
o to to
|
|
Powrót do góry |
|
|
Raul
Dołączył: 28 Lut 2006
Posty: 2767
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: wawa
|
Wysłany: 29 Lut 2012, 01:02 Temat postu: |
|
|
Gil-galad napisał: |
Po pierwsze, film narzuca Ci konkretną wizję, od której później ciężko się uwolnić, a przez co wyobraźnia przestaje pracować tak jak powinna i zamiast własnych obrazów podsuwa Ci przetworzone kadry z filmu. |
to prawda. mamy wiec minus pod tytulem "wyobraznia nie pracuje jak powinna", posluguje sie gotowcami. (dzieki czemu czyta sie latwo i szybko ) caly czas mamy jednak bogactwo rozmaitosci, ktore w filmie sie nie znalazly i przy ktorych wyobraznia moze sobie podzialac.
w odwrotnej sytuacji (ksiazka, potem film) wyobraznia pracuje na calego, a my przywiazujemy sie do swojej wizji (to bardzo fajne). po czym jest film, niemal za kazdym razem ubozszy. dla mnie to rozczarowania podczas ogladania jest gorsze, niz czytanie i odnajdywanie roznic. dla Was jest odwrotnie ja np takiej Mechanicznej Pomaranczy, mimo ze to Kubrick, po prostu nie dam rady obejrzec, za bardzo boli
Gil-galad napisał: |
Po drugie, w przypadku względnie wiernych adaptacji, oglądając film po przeczytaniu książki wiesz czego się spodziewać przez kolejne 2 godziny. Czytając książkę po obejrzeniu film wiesz czego się spodziewać przez kolejnych kilkanaście godzin. |
no tak, aspekt czasu to chyba wszystko zalezy od danego filmu/ksiazki. Potop widzialem przed lektura, a przyjemnosc z czytania i tak mialem wielka. i tak wiele razy. a np Droga wg McCarthego? koniami mnie nie zaciagniesz, chociaz to raptem 2 godziny
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wasyl
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 1421
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29 Lut 2012, 07:46 Temat postu: |
|
|
Raul napisał: |
Gil-galad napisał: |
Po drugie, w przypadku względnie wiernych adaptacji, oglądając film po przeczytaniu książki wiesz czego się spodziewać przez kolejne 2 godziny. Czytając książkę po obejrzeniu film wiesz czego się spodziewać przez kolejnych kilkanaście godzin. |
no tak, aspekt czasu to chyba wszystko zalezy od danego filmu/ksiazki. Potop widzialem przed lektura, a przyjemnosc z czytania i tak mialem wielka. i tak wiele razy. a np Droga wg McCarthego? koniami mnie nie zaciagniesz, chociaz to raptem 2 godziny |
ale tu bardziej może chodzić o to że to nie sama ekranizacja książki jest słaba, co po prostu sam film taki jest
|
|
Powrót do góry |
|
|
Lux
Dołączył: 15 Sie 2006
Posty: 3245
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: 4 Mar 2012, 01:20 Temat postu: |
|
|
Warrior z N.Nolte cos jak "Fighter "tyle,ze o MMA.Polecam.
Wyjazd integracyjny-mozna sie posmiac
|
|
Powrót do góry |
|
|
Wasyl
Dołączył: 04 Maj 2006
Posty: 1421
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 11 Mar 2012, 23:56 Temat postu: |
|
|
Ronal Barbaren - nawet fajne
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|